Temat: Rosja

Dom - Ze swiata - Temat: Rosja

28.06.2019-264 widoki -Ze swiata

Brak South Streamu pierwszą porażką Putina  Ze świata

  • Sekretarz ciepła USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Dyrektywa gazowa do poprawy. "Żaden oryginalny gazociąg nie będzie funkcjonował w próżni"
  • Jubileuszowa dostawa gazu do Świnoujścia. "Tyle, ile zużywamy średnio w jeden dzień zimą"
  • Trzecia umowa na dostawy gazu z USA. "Strategiczny element naszej współpracy"
  • PGNiG na zakupach. "Poważna transakcja odnosząca się do potężnego złoża"

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w opublikowanym w środę komentarzu uznał rezygnację z realizacji projektu South Stream za porażkę prezydenta Rosji Władimira Putina będącą następstwem wykorzystywania dostaw gazu do odwiedzenia geopolitycznych gier.

Poprzednicy Putina w czasach Zależności Radzieckiego byli ostrożniejsi - pisze autor komentarza Nikolas Busse. Pomimo ostrej rywalizacji z Zachodem komunistyczni władcy Kremla wystrzegali się manipulowania przy dostawach paliw do odwiedzenia Europy, zdając sobie materię, że wykorzystując najważniejsze zalążek przychodów do uprawiania strategicznych gierek, mogą sami samemu zrobić krzywdę.

Bez sukcesu

"Putin poniósł teraz na tym polu porażkę, własną pierwszą" - ocenia sprawozdawca radiowy. Projekt South Stream pozostał wymyślony, aby "ominąć Ukrainę, wzmocnić uzależnienie Bałkanów i nie dopuścić do powstania europejskiego projektu Nabucco". Putinowi udało się zrealizować tylko ów ostatni cel i wówczas też połowicznie - pisze Busse.

Fakt, że jedną z przyczyn fiaska jest postawa Bułgarii, pokazuje skutki uboczne polityki Putina wobec Europy Wschodniej. Rządy krajów orientujących się na Zachód niechętnie wdają się w interesy z Rosją, gdyż są one powiązane z dążeniami do hegemonii.

Nie ma w ogóle pewności, czy Putin wyszuka w Azji odbiorców dzięki rosyjski gaz. Umowy, które zawarł z Chinami, są korzystne dla Pekinu. Po dodatku to właśnie Chiny są strategicznym rywalem Rosji.

Więcej pieniędzy

Zdaniem "FAZ" fiasko South Streamu nie jest dla Europejczyków powodem do radości. Zostaną oni uzależnieni od dostaw przez Ukrainę, co ze względu na spory pomiędzy Moskwą a Kijowem nie jest pozbawione ryzyka. "By zabezpieczyć sobie dostawy, UE będzie musiała zainwestować dzięki Ukrainie więcej pieniędzy i politycznego kapitału niż planowała przed wydarzeniami na Majdanie" - konkluduje "FAZ".

Prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział w poniedziałek rezygnację z realizacji gazociągu South Stream. Odpowiedzialnością obarczył UE. Mający liczyć 3600 kilometrów South Stream - łączny projekt Gazpromu i włoskiej firmy ENI - miał zapewnić dostawy gazu wraz z Rosji do Europy Środkowej i Południowej.

Związane z