Temat: Grecki dramat

Dom - Ze swiata - Temat: Grecki dramat

08.08.2019-911 widoki -Ze swiata

Grecja musi wprowadzić kolejne reformy  Ze świata

  • Grecja znów w tarapatach. Tusk apeluje o nadzwyczajne spotkanie
  • Grecja skupia pochwały. Za postępy w realizacji reform
  • Strajk redaktorów. Nie chcą reformy emerytalnej
  • Plany reformy emerytalnej wyciągnęły ludzi na ulice
  • Cipras zapowiada, że Grecja nie odstąpi od reform

Grecki rząd złożył w parlamencie projekty ustaw, których wprowadzenia oczekują międzynarodowi wierzyciele. Ich przyjęcie otworzy ścieżkę do negocjacji ws. uruchomienia wielomiliardowego pakietu pomocowego. Trudność w tym, że poprzednio wprowadzeniem unijnej dyrektywy będącej częścią pakietu bronią się chociażby Francja, Włochy, Królestwo niderlandów, Szwecja czy Polska.

Nowy pakiet reform posiada zostać przyjęty przez parlament w środę. Wcześniejszy, który to wywołał bunt w partii rządzącej, został przyjęty za sprawą poparciu ugrupowań opozycyjnych, które popierają współpracę z wierzycielami.

Grecja dostała pieniądze od UE i spłaciła należności wobec EBC

Kolejne reformy

Jak przekazuje agencja Reuters drugi pęk wprawdzie budzi mniej sprzeciwów, ale jego przyjęcie będzie testem dla gabinetu przedstawienie premierowe Aleksisa Ciprasa.

Cipras z koalicjantami z partii Niezależna Grecja posiada 162 głosy w 300 osobowym parlamencie, ale zeszłotygodniowy przewrót okroił jego poparcie do odwiedzenia 132 głosów. Więcej aniżeli co piąty deputowany Syrizy głosował przeciwko pierwszemu pakietowi reform. Dotyczyły one przede wszystkim podwyżek podatku VAT i składek na ubezpieczenie społeczne. A to określa, że premier musi ponownie liczyć na pomoc opozycji.

W ciągu minionych dni komentatorzy spekulowali w temat konieczności rozpisania innych wyborów w Grecji, jeśli rozłam w Syrizie stanie się się pogłębiał. Jednak pełnomocnicy rządu sądzą, że ilość buntowników w czasie środowego głosowania nie powinna wzrosnąć.

Jakie zmiany?

Chcąc uzyskać finansową pomocną dłoń Grecja musi wdrożyć unijną dyrektywę BRRD. Pod naszym skrótem kryją się prawo dotyczące restrukturyzacji i likwidacji banków, według których od momentu 2016 roku za nieszczęścia upadających banków jako pierwsi zapłacą ich udziałowcy i posiadacze obligacji. Większość dużych greckich banków jest niewypłacalnych, a to oznacza, iż w wypadku przyjęcia BRRD, kontrolę nad likwidacją banków uznanych za niewypłacalne przejmie Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny. A dziś każde banki na półwyspie są niewypłacalne.

Dyrektywa ma na celu chronić pieniądze podatników. A europejskie koordynacje mają zadbać o to, aby niewypłacalne banki dawny "restrukturyzowane" w pierwszej kolejności za pieniądze akcjonariuszy i deponentów (tzw. bail-in), natomiast nie podatników (tzw. bail-out).

Mogą ucierpieć też posiadacze depozytów powyżej 100 tys. euro, ale ze strat mają być wyłączeni właściciele mniejszych, chronionych przy UE depozytów.

Problem w tym, że dyrektywa budzi kontrowersje nawet przy krajach, które nie mają takich problemów jak Hellada. Przed jej prowadzeniem bronią się chociażby Francja, Włochy, Holandia, Szwecja czy Nasze państwo.

W drugim pakiecie znalazły się również reformy cywilnych procedur sądowych posiadające na celu przyspieszenie i obniżenie kosztów procesów.

Związek zawodowy sektora ogólnego ADEDY zapowiedział demonstrację dzięki środę wieczór, gdy po parlamencie trwać będzie debata.

Spłata

W poniedziałek Grecja spłaciła swe aktualne należności wobec Europejskiego Agencji bankowej Centralnego w kwocie cztery, 2 mld euro. Uregulowanie tych zobowiązań stało się możliwe dzięki otrzymaniu poprzez Ateny od Unii Europejskiej pożyczki pomostowej w cenie 7, 16 mld € z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji Finansowej (EFSM).

Związane z