Ekspert: naszego kraju rynek e-booków na "fali wznoszącej"

Dom - Z kraju - Ekspert: naszego kraju rynek e-booków na "fali wznoszącej"

24.07.2019-243 widoki -Z kraju

Ekspert: polski rynek e-booków wówczas wciąż nisza do zagospodarowania

Polski rynek e-booków to wciąż nisza do zagospodarowania – powiada Robert Drózd, założyciel serwisu "Swiat Czytników" poświęconego elektronicznym książkom i urządzeniom do odwiedzenia ich odczytu. Dużą zawadą w jej rozwoju wydaje się być niska świadomość Polaków odnośnie e-booków – dodaje.

- Jeśli popatrzymy na rynek e-booków pod aspektem ilościowym, wciąż jest wówczas nisza, bo według różnych szacunków książki elektroniczne konstytuują od 2 do trzech proc. całego rynku lektury - powiedział Drózd.

Dodał, że jeszcze kilka lat temu, jeśli jakiś człowiek chciał kupić legalną lekturę elektroniczną, to nie miał zbytnio wielkiego wyboru. - Co miesiąc na moim blogu robię zestawienie, w którym sprawdzam, ile spośród książek papierowych, które znalazły się na liście bestsellerów "Magazynu Literackiego Książki", ma w tej chwili wydania elektroniczne. I obrazuje się, że na trzydzieści tytułów ok. 27-28 najczęściej jest dostępnych także przy e-booku - poinformował. Podkreślił, że niektóre premiery książkowe pojawiają się wcześniej przy wersji elektronicznej niż pisanej.

Książki elektroniczne rosną w siłę. Zbyt wart miliony

Już kanon

Redaktor naczelny "Biblioteki Analiz" i współautor corocznego papieru "Rynek książki w Polsce", Paweł Waszczyk uważa, że oferta e-booków jest w tej chwili standardem w wydawnictwach. a mianowicie Książki wchodzą na zbyt jednocześnie w wersji pisanej i elektronicznej, często bywa, że wersja elektroniczna wydaje się być dostępna wcześniej i dzięki temu buduje zainteresowanie książką drukowaną - powiedział. Zauważył, że na e-bookach marża wydawcy jest niższa niż na książce papierowej, zatem w jego ocenie nie wydaje się w interesie wydawców wypieranie dzieł literackich papierowych przez książki elektroniczne.

Zdaniem Waszczyka przy przyszłym roku segment branży książki elektronicznej będzie dzięki "fali wznoszącej". - Przyszłoroczna dynamika segmentu będzie dodatnia, myślę, że nawet w poziomie 40-60 proc. - oszacował.

Drózd podkreślił z kolei, że dzięki polskim rynku e-booków dominuje duża konkurencja, bo o klientów walczy ze sobą kilkanaście księgarni. - Wówczas zupełnie inaczej niż np. w USA albo w Niemczech, gdzie jest kilkanaście platform i wybór platformy oznacza też wybór księgarń, gdzie będziemy kupowali lektury. E-booki na terytorium polski pozbawione są zabezpieczeń DRM, co określa, że każdą książkę wraz z każdej księgarni odtworzymy w każdym czytniku - podkreślił. Ocenił, że rozwój sektorze e-booków w naszym kraju będzie zmierzał w stylu konsolidacji wokół kilku największych graczy. - W tymże momencie sprzedaż e-booków wówczas wciąż inwestycja w edukację i przetrwają po prostu ci, którzy są po stanie zbudować dużą firmę i lojalność czytelników - powiedział.

Wysoki VAT

Polacy jednak czytają? E-booki biją rekordy

Wśród największych przeszkód utrudniających rozwój tego rynku oprócz wyższego VAT-u na książki elektryczne niż na książki papierowe (odpowiednio 23 proc. jak i również 5 proc. ), Drózd wymienił niską świadomość odnośnie e-booków.

- E-booki i korzystanie z e-czytników wydają się wciąż pewną technologiczną nowością, do której normalny człowiek nie czuje się przygotowany. Trzeba dlatego wyjaśniać, że czytanie na e-papierze w czytniku wydaje się być równie wygodne jak dzięki zwykłym papierze i że może być tańsze a mianowicie podkreślił. Jego zdaniem taką edukację powinny prowadzić biblioteki, instytucje publiczne czy ministerstwa.

- Mam także konkretne nadzieje związane z debiutem e-podręczników we wrześniu 2015 r. Będzie to być może okazją, aby o czytaniu e-booków mówić głośniej, ujawniać, jakie są możliwości - powiedział.

Według szacunków Drózda na terytorium polski jest dziś sprzedanych od 200 w celu 300 tys. czytników. Wnioskuje tak na bazie informacji na temat sprzedaży czytników do e-booków na serwisach aukcyjnych. - To około oznacza także liczbę czytających, bo czytnik jest urządzeniem kupowanym przy jednym celu - dodał. Zaznaczył, że zdecydowanym liderem w Polsce jest czytnik firmy Amazon Kindle, którego udział szacuje się w 60-80 proc. - To się wydaje paradoksalne, bowiem przecież Amazon wciąż nie ma u nas wydziału, ale gdy w 2009 r. firma umożliwiła zamawianie czytników bezpośrednio do Naszego kraju, to rozpoczęło u naszą firmę wielką popularność tej firmy - powiedział.

Obok Kindle popularne są też marki PocketBook i Onyx, które mają całą gamę różnych modeli w różnych cenach. Oficjalnie nie są dostępne w Polsce czytniki popularne na świecie, tego rodzaju jak Kobo czy Nook.

Będzie sklep?

Sąd: Apple i wydawcy zawyżali ceny e-booków

Od pewnego czasu – szczególnie po otwarciu w naszym roku w Polsce hal magazynowych – nasiliły się testowania, czy amerykańska firma Amazon otworzy sklep internetowy skierowany bezpośrednio do Polaków. Według Drózda póki co nie możemy nic na ten sprawa powiedzieć. Podkreślił jednak, iż Amazon, który odniósł pomyślność, czy wręcz zdominował sektor m. in. handlu książkami przez internet w wielu krajach świata, w Naszym kraju nie będzie miał swobodnie.

- Polski sektor nie wydaje się być pusty, jest tu wielu graczy, którzy mogą mieć dobry kontakt z czytelnikami i nie jest wcale pewne, że Polacy rzucą się momentalnie na podaż Amazonu, jaka by pani nie była. Zresztą wzór idzie zza naszej zachodniej granicy. Niedawno ukazały się wyniki sprzedaży e-booków przy Niemczech, gdzie w III kwartale 2014 r. Amazon został wyprzedzony przez konsorcjum niemieckich wydawców sprzedających u dołu marką Tolino - dodał Drózd.

Waszczyk zwrócił uwagę, że Amazon nie zarabia na książkach, a na pewno nie powinien na nich zarabiać, bowiem sprzedaje praktycznie wszystko, co można sprzedać przez internet. Podkreślił, że sprzedaż powieści w tej firmie jest narzędziem zdobywania klienta dzięki produkty przynoszące większy zarobek. - W moim odczuciu wchodzenie do naszego kraju tylko wraz z sprzedażą książek nie istnieje znaczenia, bo jest to narzędzie pozyskiwania klienta do kupna innych towarów, przynoszących zysk. A w Polsce w razie nie widać, aby były takie możliwości, jak na przykład np. w dziedzinie w NA JUKATAN czy w Wielkiej Brytanii. Na razie nie rozlegać się o tym, żeby Amazon podpisał w Polsce dokumenty urzędowe na dostarczanie do swoim magazynów szerokiego asortymentu towarów - powiedział.

Zaznaczył jednak, że wejście w celu Polski Amazonu z swoim filozofią sprzedaży jak najmniej kosztownych książek elektronicznych, mogłoby doprowadzić do dynamicznego wzrostu branży e-booków. - Marketing realizowany na olbrzymich rabatach gwoli klientów święci triumfy nie tylko w książkowym zakupów online - dodał.

Źródło: PAP

Związane z