Temat: Rząd Ewy Kopacz

Dom - Wiadomosci gospodarcze - Temat: Rząd Ewy Kopacz

04.07.2019-827 widoki -Wiadomosci gospodarcze

Będą zmiany w prawie robocie. Koniec naciągania prawa, tuż przy zawieraniu umów na czas określony?  Informacje

  • 12 zł za godzinę pracy czy kontrakty likwidujące umowy śmieciowe? Starcie Kopacz - Szydło
  • Powstanie Polska Grupa Promowa. "Szansa na wspólny sukces branży"
  • Kopacz otwiera gazoport. "Będziemy po 100 proc. niezależni od czasu dostaw gazu ze Wschodu"
  • Gazoport czeka na otwarcie. Dziś wizyta premier Kopacz
  • Nowa Kompania Węglowa niezagrożona? "Kochani, więcej optymizmu"

Projekt ograniczenia umów terminowych przygotowywany w resorcie roboty powinien trafić do Sejmu najpóźniej w I trymestrze 2015 - zapowiedział wiceminister pracy Radosław Mleczko. Do 21 listopada trwają narady społeczne. Maksymalny czas odbywania się umów we właściwym czasie określony u danego pracodawcy ma wynosić 36 miesięcy. Pracodawcy proponowali cztery lata.

Mleczko uczestniczył w środę w posiedzeniu sejmowej komisji inspekcji państwowej, która zajmowała się odpowiedzią resortu na roszczenie w sprawie działań na rzecz eliminacji nadużywania ugód cywilnoprawnych oraz poprawy postaci legalności zatrudnienia w Naszym narodzie. Komisja zaakceptowała tę replika pięcioma głosami za, obok czterech przeciwnych.

Do konsultacji

MPiPS chce przemian w prawie pracy: krótsze umowy i wypowiedzenie zależne od stażu

Wiceminister podał, że projekt zmian 21 października trafił do rad międzyresortowych i społecznych, które potrwają miesiąc. - Plan dotyczący umów terminowych zgodnie z założeniami w IV kwartale miałaby przyjąć rząd - przypomniał. - Posiadam nadzieję, że ten wyraz uda się utrzymać, choć są to terminy napięte, bo 21 listopada kończą się konsultacje społeczne - dodał.

- Ujrzymy na ile te sugestie, które będą kierować do nas partnerzy społeczni będą wymagały pogłębionej analizy, lecz w każdym razie mamy nadzieję, że jeśli odrzucić w IV kwartale 2014, to w I trymestrze 2015 ten fundamentalny wzór powinien trafić do prac w Sejmie - rzekł posłom komisji.

Przypomniał, że wśród innych odmian, nad którymi trwają prace, jest poselski projekt dotyczący tzw. syndromu pierwszej dniówki - potwierdzenia na piśmie warunków zatrudnienia przed podjęciem pracy. Kończą się także prace nad ozusowaniem ugód zleceń.

Zmiany w świadczeniach

Resort pracuje również nad zapowiedzianą przez premier Ewę Kopacz w expose zmianą zasad przyznawania świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej zależnych od progu dochodowego. - Trwają prace analityczne pod kierunkowym hasłem "złotówka za złotówkę" - elastyczne mechanizmy, które prowadziłyby dodatkowo, iż opłacałoby się im robotę legalizować - powiedział Mleczko.

Umowy terminowe "nie mogą być wieczne". Resort szykuje zmiany

W expose premier zapowiedziała modyfikacje w systemie kryteriów uprawniających do świadczeń rodzinnych. Dziś, gdy dochód rodziny przekroczy ustalony próg dochodowy, bo np. jeden z jej członków podejmie pracę, roni ona prawo do świadczeń. W ocenie Kopacz polityka rodzinna państwa powinna pobudzać do podejmowania pracy, natomiast nie do niej odpychać, dlatego zaproponowała, by naruszenie kryterium nie oznaczało utraty zasiłku, ale pomniejszenie jego o kwotę, o jaką przekroczony jest próg opłacalny.

W projekcie przemian Kodeksu pracy resort pragnie, by maksymalny czas trwania umów terminowych wynosił 36 miesięcy. Trzecia umowa nadal była umową stałą - na czas nieokreślony.

Obecne przepisy prawa pracy nie mówią o jakichkolwiek ograniczeniach, odnośnie do czasu trwania umów we właściwym czasie określony. Obowiązuje jedynie ograniczenie, co do odwiedzenia liczby takich umów - pracodawca może zatrudnić tę samą osobę tylko 2 razy na czas zdefiniowany, trzecia umowa z dyspozycji prawa staje się umową na czas nieokreślony. Warunkiem jest jednak, by przerwa między umowami nie przekraczała jednego miesiąca, co pracodawca może ominąć.

Umowy terminowe

Pracodawcy proponowali wcześniej, by okres trwania ugód terminowych nie przekraczał czterech lat, a związki zawodowe (FZZ, OPZZ i NSZZ "Solidarność") postulowały, aby wynosił on maksymalnie 18 miesięcy.

Resort chce także w proponowanych zmianach, by okres wypowiedzenia umów terminowych, wynoszący obecnie dwa tygodnie, był taki sam, jak przy umowach zawartych na czas nieokreślony: dla ludzi zatrudnionych do pół r. - dwa tygodnie, do odwiedzenia trzech lat - miech, dla pracujących dłużej aniżeli trzy lata - trzy miesiące.

W styczniu 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że dwutygodniowy okres wypowiedzenia dla ugód terminowych bez względu na długość zatrudnienia jest dyskryminujący.

Związane z