Rollercoaster to "eufemistyczne określenie". Wall Street wróży giełdom ostry zjazd

Dom - Gielda - Rollercoaster to "eufemistyczne określenie". Wall Street wróży giełdom ostry zjazd

11.07.2019-573 widoki -Gielda

Co dalej z amerykańską giełdą? Alfred Adamiec. Komentarz

- Wszystkie badania zachowań profesjonalnych kierujących aktywami finansowymi w NA JUKATAN przynoszą mocno zaskakujące rezultaty - pisze Alfred Adamiec z Private Wealth Consulting. Jak zauważa, Wall Street przewiduje jeszcze rosnące giełdy, ale później powinniśmy się przygotować na ostry zlot. - Rollercoaster to eufemistyczne określenie - pisze analityk. Przedstawiamy jego pełny komentarz poniżej.

W ankiecie przeprowadzonej na początku listopada przez Bank of America Merrill Lynch średnia wymagań co do wysokości szczytu dziewięcioletniej hossy na Wall Street wyniosła 3056 punktów gwoli S&P500. Czyli mniej więcej 12 proc. powyżej aktualnego poziomu tego indeksu. I to jest spójne z informacją, że zaledwie 1-wszą na 3 pytanych analityków uważa, że szczyt hossy mamy już za sobą. Optymiści w niniejszym gronie ciągle dominują.

Co w dalszym ciągu z amerykańską giełdą? Alfred Adamiec z PWC. Komentarz

Ale z drugiej strony aż 44 proc. z nich uważa, że przyszły dwanaście miesięcy przyniesie globalne spowolnienie przyrostu gospodarczego i spadki wartości na światowych giełdach. Powszechnie również oczekuje się schłodzenia koniunktury w AMERYCE. Dodatkowo, segment dużych amerykańskich spółek okazał się wg tego badania jednym wraz z najbardziej zagrożonych dużą przeceną w 2019 r. Zaś jednak mimo tak nieprzyjaznych akcjom - w horyzoncie kilkunastu miesięcy - perspektyw większość analityków uważa, iż obecnie nadal powinno się utrzymywać w portfelu amerykańskie spółki właśnie z tegoż segmentu, ponieważ raczej nie zaakceptować nastąpił jeszcze szczyt hossy.

Na tej bazie można oczekiwać, że nazwanie rollercoasterem tego, na jak stawiają analitycy na Wall Street w najbliższych tygodniach, to bardzo eufemistyczne ustalenie. Ze wspomnianych ankiet wynika bowiem, że spodziewają oni się najpierw solidnych, kilkunastoprocentowych wzrostów cen, wieńczących hossę, a potem bardzo trwałych i gwałtownych spadków.

Jak w takiej sekwencji szybkich zmian rynkowych osobiście poradzić i zanotować zyski zamiast strat? Będzie wówczas z pewnością dla dużej liczby posiadaczy kapitału bardzo zawiłe. Tym chętniej, że tak dużej liczby zarządzających funduszami oczekuje wyłącznie krótkotrwałego wzrostu. Starając się bowiem wykorzystać go w sprzedaż posiadanych akcji, potrafią... zdusić tę falę zwyżkową w zarodku.

Zmienność cen po wielu kwartałach absencji dosyć spokojnie wróciła na rynki finansowe w 2018 r. Gdyby spełniły się oczekiwania większości ankietowanych profesjonalistów w następnym roku, ta zmienność pokazałaby pełnię swoich możliwości. Ku uciesze spekulantów i utrapieniu długoterminowych inwestorów.

Związane z