Banki, obudźcie się! Blockchain albo zmiecie was z powierzchni ziemi, albo wyrządzi z was bogów

Dom - Finanse - Banki, obudźcie się! Blockchain albo zmiecie was z powierzchni ziemi, albo wyrządzi z was bogów

27.06.2019-527 widoki -Finanse

Blockchain i kryptowaluty a banki - raport CB Insights

Blockchain zmienia dosłownie wszystko – od dokonywania płatności według sposoby pozyskiwania finansowania dzięki rynkach prywatnych. Czy z rozwojem technologii tradycyjna bankowość zdoła się dostosować, czy też zostanie przez nią całkowicie wyparta? Innymi słowy, lub zrobi z nich świeżych bogów, czy zupełnie zmiecie z powierzchni ziemi? Business Insider Polska publikuje w charakterze pierwszy w Polsce meldunek grupy CB Insights, która dokładnie przeskanowała możliwości i zagrożenia dla sektora bankowego związanego z łańcuchem bloków. To fascynująca podróż. Zdecydowani?

We wrześniu minionego roku prezes JPMorgan Chase, Jamie Dimon, wbił bitcoinowi sporą szpilę: - To gorsze, niż tulipanowa temperatura. I bardzo źle się skończy. Bitcoin to łotrostwo. Wtórował mu Lloyd Blankfein, szef Goldman Sachs, który powiedział, że coś, jak odnotowuje dobowe wahania rzędu 20 proc., nie jest walutą. "Choć wie, iż ludzie byli sceptyczni również wtedy, gdy papierowe finanse zastąpiły złoto".

A jednak, jak widać według badaniach przeprowadzonych przez The International Securities Association (ISA), organizację non-profit skupiającą profesjonalistów z globalnego sektora usług związanych z aktywami, 55 proc. zapytanych przez ISA firm monitoruje, bada albo opracowuje rozwiązania związane spośród technologią blockchain.

Z drugiej strony, ta niesłychanie głośna i publiczna krytyka kryptowalut, jaką słychać wraz ze strony banków, aż prosi o postawienie pytania: Bądź banki mają się czego obawiać? - Odpowiedź wydaje się być krótka: Tak, mają a mianowicie przekonują analitycy CB Insights, firmy analitycznej działającej w obszarze nowych technologii, z którą współpracują tacy giganci jak na przykład Cisco, czy Microsoft. To najważniejsze wnioski z referatu z dokładną analizą wyników tego, co może się wydarzyć w najbliższej przyszłości.

Blockchain a bankowość - raport CB Insights

Technologia blockchain zapewnia kryptograficznie pewny sposób przesyłania aktywów numerycznych bez konieczności zwracania się do zaufanych stron trzecich, takich jak banki. Jak więcej, takie narzędzia, jak na przykład kontrakty smart, to przyrzeczenie automatyzowania wielu żmudnych przebiegów bankowych, od badania zgody z przepisami i przetwarzanie roszczeń po dystrybucję esencji testamentu.

Bankowość wówczas obecnie, w skali globalnej, sektor o wartości 135 bilionów dolarów. Banki pośredniczą w dokonywaniu płatności, udzielaniu kredytów i pożyczek. Oto, w jaki sposób być może na ten sektor wpłynąć technologia blockchain, czyli inżynieria eliminująca pośredników:

1. Płatności: inżynieria blockchain, poprzez wyeliminowanie pełnomocników zatwierdzających transakcje między odbiorcami, może ułatwiać szybsze płatności po dużo niższych kosztach.

2. Systemy rozliczeniowe i rozrachunkowe: technologia blockchain oraz tzw. zdecentralizowane księgowanie, może obniżyć koszta operacyjne oraz przybliżyć naszej firmy do transakcji z instytucjami finansowymi prowadzonymi w momencie rzeczywistym.

3. Pozyskiwanie finansowania: dzięki zapewnieniu firmom blockchainowym bezpośredniego dostępu do płynności finansowej poprzez initial coin offerings (ICO), blockchain tworzy oryginalny, kryptoekonomiczny model finansowania, który „odpina” dostęp do oszczędności od tradycyjnych usług finansowych.

4. Papiery wartościowe: dzięki "tokenizacji" papierów wartościowych, takich jak na przykład akcje, obligacje czy papiery alternatywne, blockchain dosłownie stawia na głowie strukturę zbytów kapitałowych.

5. Kredyty i pożyczki: dzięki zlikwidowaniu "strażników" kredytów jak i również pożyczek, technologia blockchain być może sprawić, że pożyczanie gotówki stanie się bezpieczniejsze jak i również tańsze.

Poniżej dokładnie wyjaśniamy, w jaki strategia technologia blockchain może radykalnie zmienić tradycyjny sektor bankowy, jednocześnie umożliwiając rozwój opartych w serwisie nowych modeli biznesowych.

1. Płatności

Dzisiaj przez przestarzały system powolnych płatności i związanych z nimi opłat przepływają biliony dolarów.

Ktoś, kto manipuluje w San Francisco i chce przesłać część swojego wynagrodzenia do rodziny przy Londynie, może zapłacić 25 dolarów zryczałtowanej opłaty, natomiast dodatkowe prowizje mogą wynieść nawet 7 proc. sumy. Część z tego przenika do banku wysyłającego, cząstka do banku przyjmującego, an on sam płaci ukryte koszty przewalutowania. Poza tym bank przyjmujący zaksięguje tę transakcję dopiero po tygodniu.

Typowy wydatek jednej transakcji ponoszony poprzez wysyłającego przelew pieniężny to 7, 68 proc. - wynika to spośród opłaty transakcyjnej związanej wraz z danym przelewem, jak osobiście opłata za przelew lub ukryte marże za przewalutowanie. Tego rodzaju transakcje są dla banków bardzo rentowne, dodatkowo banki nie mogą mieć żadnych bodźców do obniżania opłat. W 2016 roku wszystkie transakcje transgraniczne, od przelewów po akredytywy, stanowiły 40 proc. ogólnoświatowych przychodów z transakcji.

Foto: CB Insights Wykres z ujawnionego wewnętrznego dokumentu banku Santander pokazuje zyski z międzynarodowych transferów pieniężnych oraz ryzyko ich zahamowania. Niemal 10 proc. przychodów Santandera w 2016 roku pochodziło z przelewów zagranicznych.

1. 1. Blockchain wyjąwszy pośredników to zupełna rewolucja

Technologia blockchain rewolucjonizuje dotychczasowy program, oferując bezpieczniejszy i tańszy sposób przesłania pieniędzy rodzaju peer-to-peer (P2P), czyli taki, który nie potrzebuje pośredników. Ponieważ kryptowaluty, np. bitcoin czy ethereum, zbudowane są wokół publicznego, zdecentralizowanego rejestru, który jakikolwiek może wykorzystać do wysłania i otrzymania pieniędzy, likwidują one konieczność angażowania zaufanych stron trzecich niezbędnych do zweryfikowania transakcji.

W ten sposób technika blockchain daje ludziom dzięki całym świecie dostęp do odwiedzenia szybkich, tanich i transgranicznych płatności.

Rozliczenie umowy bitcoinowej może zająć od czasu 30 minut do – w skrajnych przypadkach – 16 godzin. Wciąż daleko im do doskonałości, jednak to i tak ogromny krok naprzód w zestawieniu ze średnim trzydniowym czasem rozliczania tradycyjnych przelewów instytucji bankowych.

Foto: CB Insights Liczba potwierdzonych dziennych umowy bitcoinowych wzrosła ośmiokrotnie, od nieco ponad 50 tys. latem 2014 roku do odwiedzenia ponad 400 tys. przy 2018.

Ponieważ opłaty transakcyjne wciąż mogą być wysokie, programiści intensywnie pracują nad tańszymi rozwiązaniami dla kryptowalut przy rodzaju bitcoin czy ethereum. Inne kryptowaluty, jak bitcoin cash, już mogą korzystać z nisko kosztowych umowy – obecnie opłaty po przypadku transakcji przy wdrożeniu bitcoin cash wynoszą blisko 20 centów od jakiejś transakcji.

1. dwa. Kryptowaluty rosną w energię przetargową

Firma TenX podchodzi do kwestii płatności nieco odmiennie – stworzyła portfel powiązany z kartą debetową, jakie możliwości umożliwia płatność kryptowalutą wszędzie tam, gdzie zazwyczaj płaci się plastikiem. Przedsiębiorstwo buduje zdecentralizowaną sieć wymiany między różnymi kryptowalutami a także pracuje nad zintegrowaniem tej sieci ze zwykłymi, fizycznymi kartami.

Chociaż do odwiedzenia całkowitego zastąpienia normalnych kasy kryptowalutami jeszcze długa droga, jeśli chodzi o przelewy, ostatnie lata przyniosły znaczący wzrost wolumenu transakcji kryptowalutami w rodzaju bitcoin, bądź ethereum. W samym tylko 2016 roku wolumen transakcji bitcoinowych wzrósł o 118 proc., chociaż większa część tego wzrostu była wypadkową handlu spekulacyjnego, a nie transakcji P2P.

Foto: CB Insights W ciągu ostatnich dwóch czasów BitPay, dostawca usług płatności bitcoinowych, odnotował gwałtowny wzrost wolumenów transakcji.

Kolejnym wzorem może być BitPay, dostawca usług w przypadku płatności bitcoinowych, który pomaga handlowcom w przyjmowaniu i magazynowaniu tych płatności. W przeszłym roku wolumen płatności bitcoinowych przetworzonych przez BitPay wzrósł o 328 proc., przy czym handlowcy otrzymywali ponad 110 milionów dolarów miesięcznie. W porównaniu z 2-3 procentową opłatą powiązaną z transakcjami wykonywanymi kartami, BitPay pobiera 1 proc. od sprawie.

Główną przyczyną, gwoli której należy oczekiwać rewolucji w sektorze płatności, jest fakt, że jego silnie nadwyrężona infrastruktura wspierająca – czyli świat rozliczeniowo-rozrachunkowy – jest na taką rewolucję wybitnie podatny.

2. Systemy rozliczeniowe i rozrachunkowe

To, że rozliczenie przeciętnego transferu bankowego zajmuje – jak na przykład opisaliśmy powyżej – trzy dni, w dużej mierze wynika z budowy infrastruktury finansowej.

Nie jest to jedynie problem dla konsumenta - przepływ pieniędzy naokoło świata jest logistycznym koszmarem także dla samych instytucji bankowych.

Dzisiejszy prosty wpłata bankowy – z jednego konta na inne – musi sforsować skomplikowany program pośredników – od banków-korespondentów po usługi powiernicze – zanim w ogóle dojdzie do któregoś z punktów przeznaczenia. Bilanse obu banków muszą zostać uzgodnione w ramach globalnego systemu finansowego składającego się z ogromnej sieci traderów, funduszy, zarządzających aktywami i wielu innych podmiotów.

Jeśli na przykład chcecie przesłać pieniążki w konta we włoskim UnicaCredit na konto przy amerykańskim Wells Fargo, wasz przelew najpierw zostanie przeprocesowany przez system SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Communication - Stowarzyszenie Światowej Międzybankowej Komunikacji Finansowej), który codziennie wysyła 24 miliony informacji do 10 tys. instytucji finansowych.

Foto: CB Insights Schemat procesu przetwarzania pieniędzy między bankami

2. 1. Jakim sposobem działają przelewy transgraniczne

Ponieważ UnicaCredit Banca i Wells Fargo nie mają bezpośrednich relacji finansowych, muszą przeszukać układ SWIFT w celu znalezienia banku-korespondenta, który posiada relacje z obydwoma bankami i może tę transakcję rozliczyć – oczywiście za opłatą. Każdy bank-korespondent prowadzi różne rejestry, zarówno w banku inicjującym, jak i po banku otrzymującym, co jest równoznaczne z ustanowieniem, hdy na koniec dnia te różne rejestry muszą być ujednolicane.

Scentralizowany protokół SWIFT nie wysyła nakładów fizycznych – przesyła tylko polecenia wypłaty. Faktyczne pieniądze są następnie procesowane poprzez system pośredników. Każdy pośrednik dolicza dodatkowe koszy transakcji i tworzy potencjalny punkt awarii – 60 proc. transakcji typu B2B postuluje ręcznej interwencji, a wszelka z nich zajmuje od momentu 15 do 20 minut.

Foto: CB Insights System SWIFT a przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe - zarządzający inwestycjami – fundusze emerytalne – agenci transferowi – ekipy użytkowników – bazy ICSD & CSD – dostawcy towarów giełdowych – infrastruktura – inne giełdy – firmy – giełdy – banki i powiernicy – brokerzy i maklerzy

Technologia blockchain, która działa jak na przykład zdecentralizowany "rejestr" transakcji, może całkowicie zrewolucjonizować tę kondycję. Międzybankowy blockchain, zamiast używać do ujednolicania ksiąg każdej instytucji finansowej SWIFT, ma możliwość – publicznie i wyraźnie – prowadzić rejestr wszystkich transakcji. Oznacza to, że zamiast zdawać się dzięki sieć usług powierniczych jak i również banki-korespondentów, transakcje mogą okazać się rozliczane bezpośrednio w blockchain. Pomoże to w obniżeniu wysokich kosztów utrzymania ogólnoświatowej sieci banków-korespondentów.

Banki szacują, że technologia blockchain może obniżyć koszty sektora finansowego o co najmniej 20 miliardów dolarów, przede wszystkim dzięki lepszej infrastrukturze rozliczeniowej.

2. 2. Ripple może nieźle namieszać

Najpoważniejszym uczestnikiem w grze o podmienianie SWIFT wydaje się być Ripple, dostawca usług blockchain. Chociaż firma jest więcej znana ze swojej kryptowaluty, XRP, to jest kobieta czymś zupełnie innym, aniżeli produkty bankowe Ripple.

Informacje SWIFT są informacjami jednokierunkowymi, trochę jak e-maile, co oznacza, że sprawy nie mogą być rozliczone, dopóty dopóki nie zrobi tego każda ze witryn www. Dzięki bezpośredniej integracji z istniejącym rejestrami bankowymi produkt firmy Ripple xCurrent przynosi bankom szybszy, dwustronny sprawozdanie komunikacyjny, który umożliwia przesył informacji i rozliczenie sprawie w czasie rzeczywistym. Obecnie Ripple posiada 100 odbiorców, którzy eksperymentują z techniką blockchain.

Foto: Ripple Według Ripple technologia, jaką oferuje, pozwala obniżyć koszta nawet o ponad trzydzieści proc.

Innym liczącym się graczem, dostarczającym produkty finansowe, jest firma R3, jaka chce stać się "nowym systemem operacyjnym dla rynków finansowych". Firma już pozyskała 107 milionów dolarów od momentu konsorcjów banków, takich jakim sposobem Bank of America, Merrill Lynch i HSBC. Ale straciła niektórych ważnych przedstawicieli, jak Goldman Sachs, jacy chcieli mieć nad R3 więcej kontroli operacyjnej.

Chociaż projekty na przykład Ripple i R3 mogą zrewolucjonizować działalność szeroko pojętego ekosystemu usług finansowych – jak na przykład SWIFT czy banki powiernicze – to jednocześnie pracują one razem z klasycznymi bankami nad podniesieniem wydajności całego sektora. Ripple i R3 dążą do decentralizacji systemów na niższą skalę, niż publiczne blockchainy, poprzez połączenie instytucji skarbowych z tym samym rejestrem, tak, aby zwiększyć zdolność produkcyjna transakcji.

Projekty blockchain to jednak dużo więcej niż tylko zwiększanie wydajności już istniejących procesów – to tworzenie zupełnie nowych rodzajów działalności finansowej. Być może najlepszym przykładem wydaje się być pozyskiwanie finansowania.

3. Pozyskiwanie finansowania, czyli ICO

Pozyskiwanie finansowania za pośrednictwem kasy typu venture capital wówczas bardzo mozolny proces – przedsiębiorcy najpierw gromadzą wszelkie swoje atuty, następnie prezentują je w czasie licznych spotkań z partnerami, wiodą długie negocjacje dotyczące plików akcji i ich wyceny, a wszystko to w nadziei, hdy uda się zamienić jakąś część spółki na wesołą gotówkę.

W sytuacji technologii blockchain do pozyskiwania finansowania nie jest potrzebna żadna platforma. Nie będą potrzebne żadne negocjacje – każdy, w dowolnej momencie, może zdobyć potrzebny kapitał i każdy może ulokować w projekty, które uzna za interesujące. Odmiennymi słowy, jest to wydarzenie "otwarte, rozproszone i spokojne przez cały czas".

W technologii blockchain ydobzwanie finansowania przyjmuje formę initial coin offering (ICO), czyli bitcoinowej wersji pierwotnej propozycji publicznej, initial public offering (IPO). Projekty sprzedają tokeny w zamian za kryptowalutę w rodzaju bitcoina bądź ethereum. Wartość tokenu – przynajmniej w teorii – jest powiązana z sukcesem jego realizacji w przyszłości. Inwestowanie w tokeny jest dla inwestorów pomysłem, aby postawić bezpośrednio w ich wykorzystanie i wartość. Poprzez ICOs firmy blockchainowe mogą skrócić konwencjonalny tok pozyskiwania kapitału dzięki zbytu tokenów bezpośrednio inwestorom osobliwym.

Zobacz też: "Możesz stracić cały kapitał" - KNF ostrzega zanim ICOs

W 2017 zebrano w tej sposób oszałamiającą kwotę 5, 6 miliarda dolarów.

Foto: CB Insights W 2017 sława ICOs jeszcze wzrosła – w pierwszej połowie roku kalendarzowego pozyskano w taki sposób 1, 13 miliarda dolarów. Na wykresie: USD pozyskane poprzez ICOs w 2017 – kwoty miesięczne

3. 1. ICOs - korzyści i zagrożenia

W przypadku firm blockchainowych ICOs oznaczają kilka bezpośrednich korzyści.

Po pierwsze, ICOs odbywają się globalnie i online, dając firmom dostęp do dużo potężniejszej grupy inwestorów. Firmy obecnie nie muszą ograniczać się do osób zamożnych, instytucji i innych podmiotów, które są w stanie pokazać rządowi swoją wiarygodność inwestycyjną.

Po drugie, ICOs dają firmom natychmiastowy wejście do płynności. W czasie sprzedaży tokena jest mężczyzna wyceniany na otwartym przez całą dobę rynku globalnym – nie da się tego porównać do dziesięciu lat w przypadku startupów finansowanych przez fundusze venture capital. Jak mówi prezes Earn, Balaji Srinivasan, "wskaźnik między 10 latami a 10 minutami na zdobycie opcji na płynność to jak o pięćset tysięcy razy większe przyspieszenie".

Wpływ ICOs na sektor pozyskiwania kapitału już jest widoczny. W III trymestrze 2017 roku wartość umowy ICO wyniosła 1, trzech mld dolarów – niemalże tyle, ile wyniosła cena wszystkich transakcji z udziałem aniołów biznesu przeprowadzonych po tym samym czasie – 1, 4 mld dolarów.

Foto: CB Insights Aniołowie biznesu i tzw. seed funding a finansowanie przez ICO

3. 2. Spółki coraz mniej pragną wchodzić na giełdę. Jak może w tym pomóc blockchain?

Sektor venture capital zaczyna już to zauważać, a fundusze w wariantu Sequoia, Andreessen Horowitz bądź Union Square Ventures inwestują zarówno bezpośrednio w ICOs, i kryptowalutowe fundusze hedgingowe. David Pakman, partner po firmie Venrock, powiedział: a mianowicie Nie ma najmniejszych wątpliwości odnośnie do tego, że kryptowaluty zrewolucjonizują sektor venture capital. I mam nadzieję, że tak się stanie. W tej technologii od samego początku najbardziej ekscytuje mnie demokratyzacja dosłownie wszystkiego.

Wraz z boomem w ICOs możemy obserwować spadki na rynku tradycyjnych ogłoszeń publicznych - z 7322 ofert w 1996 r. do 3671 w 2017. W 2016 roku wartość środków, pozyskanych po drodze tradycyjnych ofert globalnych na rynkach amerykańskich, spadła do 18, 5 milionów dolarów, wobec 74, czterech miliardów pozyskanych w 2014 roku. Nie oznacza to jednak, że nie ma o co walczyć – prowizje dla banków inwestycyjnych za przeprowadzenie IPO wahają się od 3, pięć proc. do 7 proc. wartości oferty. Jednak dzięki szerszemu dostępowi do prywatnego kapitału i alternatywnych metod finansowania, takich jak ICOs, możemy oczekiwać, że cena tego tak rentownego dla banków inwestycyjnych biznesu nadal będzie spadać.

Foto: CB Insights Wciąż upada liczba amerykańskich spółek giełdowych.

Wartość kapitału zebranego w 2017 roku poprzez ICOs już była ponad sześć proc. wyższa od wartości środków pozyskanych zarazem przez IPOs na rynkach amerykańskich. Niskie stopy procentowe i bardziej restrykcyjne regulacje sprawiły, że dla wielu startupów finansowanie prywatne jest więcej atrakcyjne od rynków globalnych.

Chociaż, jak w razie, większość ICOs była projektami blockchainowymi realizowanymi podczas "przedprzychodowym", widać już coraz więcej spółek technologicznych zbudowanych dookoła paradygmatu decentralizacji. Na przykład Telegram, aplikacja do wysyłania wiadomości, poinformowała ostatnio, że planuje, poprzez ICO, pozyskać 2 miliardy dolarów. Telegram oferuje bezpłatną usługę zakładającą duży przyrost cyfry użytkowników – ale brak przychodów sprawia, że ciężko jej odnieść sukces w rynkach publicznych. Stąd pomysł sprzedaży tokenów bezpośrednio odbiorcom i samodzielne stworzenie, na bazie sieci przesyłu wiadomości, platformy do transferu płatności.

3. 3. Następne Facebooki, Google i Amazony mogą sporo zarobić

Jeśli, jak na przykład przewidują zwolennicy technologii blockchain, następne podobne Facebooki, Google i Amazony są budowane wokół zdecentralizowanych protokołów i wprowadzane na rynek poprzez ICO, innymi słowy, że sięgną po marże, które do tej pory trafiały do banków inwestycyjnych.

I właśnie tutaj powstało kilka obiecujących spółek.

Firmy w rodzaju CoinList, która zaczynała od współpracy pomiędzy Protocol Labs i AngelList, pomagają we wprowadzaniu do odwiedzenia głównego nurtu cyfrowych mień, pomagając firmom blockchainowym po przeprowadzeniu legalnych i zgodnych z obowiązującymi regulacjami ICOs. CoinList pomogła spółkom blockchainowym w pozyskaniu w ten sposób ponad 850 milionów dolarów.

Foto: CoinList CoinList nie raz miało przeładowaną stronę. Tutaj ICO dla startupy Filecoin. W przeciągu godziny od startu kompletnie siadły panele radiowe

Spółka CoinList opracowała proces zgodności wraz z procedurami bankowymi, do jakiego firmy blockchainowe mogą się dostać za pośrednictwem interfejsu API, co gwarantuje projektom dosłownie wszystko – od due dilligence po akredytację inwestorów. I choć platforma CoinList została zaprojektowana pod kątem projektów blockchainowych, to jej fokus w zredukowaniu obciążeń logistycznych jak i również regulacyjnych, jakie zwykle wiążą się z pozyskiwaniem kapitału, znalazło odzwierciedlenie na rynkach globalnych. Dzisiaj banki inwestycyjne eksperymentują z automatyzacją, która posiada pomóc w wyeliminowaniu tysięcy godzin pracy, jakich domaga się tradycyjna oferta publiczna.

CoinList to dopiero zaczątek. Wokół nowego ekosystemu ICO pojawiają się wciąż kolejne podmioty, od Waves – platformy do przechowywania, zarządzania i emitowania aktywów cyfrowych, po krypto inicjatywę Republic. jakie możliwości, której celem jest pomoc inwestorom prywatnym w inwestowaniu w ICO nawet dzięki niewielką kwotę 10 dolarów.

I chociaż duża liczba przeprowadzonych do tej okresy ICOs dotyczyła projektów, które generowanie przychodów dopiero mają przed sobą, mają ów lampy potencjał dużo większej wylewności i stania się praktyczną inicjatywą dla tradycjonalnego finansowania.

Wciąż znajdujemy się na wczesnym etapie działania technologii blockchain i przypuszczalnie mamy do czynienia wraz z bańką. Nie ma wątpliwości, że wiele z tych projektów zakończy się porażką. Interesujące jest to, że wszystkie testują rodzaje wykorzystania technologii blockchain, które mają zastąpić funkcje pełnione przez tradycyjne banki. Odrzucić ogranicza się to tylko do pozyskiwania kapitałów, lecz także do podstawowej materii papierów wartościowych.

4. Papiery wartościowe

Aby kupić bądź sprzedaż aktywa w typu akcji, długu, czy surowców, trzeba uważnie śledzić postać właścicielski. Dzisiejsze rynki pieniężne robią to poprzez skomplikowaną sieć maklerów, giełd, centralnych depozytów papierów wartościowych, izby clearingowe i banki powiernicze. Ci wszyscy, jakże różnorodni gracze, zbudowali swoją obecność wokół przestarzałego systemu właściwości potwierdzonej "na papierze".

Załóżmy, że chcecie kupić akcje spółki Apple. Możecie złożyć zamówienie za pomocą giełdy, która szuka dla was sprzedającego. W dawnych latach oznaczało to, że żeby otrzymać potwierdzenie faktu dysponowania akcji musieliście wydać na giełdzie pieniądze.

Sprawa robi się dużo bardziej skomplikowana w przypadku sprawie elektronicznej. Nie chcemy mieć do czynienia z codziennym zarządzaniem aktywami, w rodzaju zamiany certyfikatów, księgowania czy administrowania dywidendami. Więc przekazujemy to bankom-powiernikom. Ponieważ czekający i sprzedający nie w każdej sytuacji korzystają z tego samego powiernika, same banki mają obowiązek polegać na zaufanej stronie trzeciej oraz na naszym, że będzie przechowywać wszystkie papierowe certyfikaty.

Foto: CB Insights Od strony www czysto technicznej zakładanie i zlecanie zamówień giełdowych w ogóle nie jest takie proste

W praktyce oznacza wówczas, że kiedy kupujemy bądź sprzedajemy aktywo, nasze zamówienie przechodzi przez cały łańcuch stron trzecich. Przeniesienie prawa własności jest zagmatwane, ponieważ każda ze witryn www posiada swoją własną wersję prawdy przechowywaną w oddzielnym rejestrze.

Taki system jest nie tylko niewydajny, ale także nieprecyzyjny. Transakcje na papierach wartościowych trwają od jednego do trzech dni, ponieważ każda wraz z stron musi zaktualizować i dostosować swoje księgi. Zaś ponieważ w cały przebieg jest zaangażowanych tak wiele różnych stron, transakcje niejednokrotnie muszą być uwiarygadniane swoją ręką. No i każda wraz z stron pobiera opłatę.

4. 1. Tokenizacja papierów wartościowych? Dlaczego nie!

Technologia blockchainowa obiecuje zrewolucjonizowanie targów finansowych poprzez stworzenie zdecentralizowanej bazy unikatowych, cyfrowych mień. Dzięki rozproszonemu rejestrowi możemy przenosić prawa własności do odwiedzenia aktywów poprzez kryptograficzne tokeny. I chociaż walutom bitcoin i ethereum udało się to uczynić przy pomocy mień czysto cyfrowych, nowe przedsiębiorstwa blockchainowe pracują nad pomysłem tokenizacji aktywów rzeczywistych, od akcji poprzez nieruchomości po złoto.

Foto: CB Insights/FT Times Oto jak blockchain może rozwiązać trudność obciążonych systemów transferowych

Rewolucyjny potencjał jest tu ogromny. Cztery największe banki powiernicze w Stanach Zjednoczonych to State Street, BNY Mellon, Citi i JP Morgan, a każdy z nich kontroluje aktywa rzędu ponad 15 bilionów dolarów. Jak i również chociaż opłaty to na ogół dwa promile wartości umowy, to ich ogromne wolumeny przekładają się na gigantyczne zyski. Wykorzystując technikę blockchain, stokenizowane aktywa dają szansę całkowitego zrezygnowania z pośredników w rodzaju instytucji bankowych powierniczych, co z kolei sprawi obniżenie opłat.

Foto: Trefis Wielka Czwórka zdominowała rynek transakcji giełdowych po USA

Co więcej, za sprawą tak zwanym kontraktom smart, stokenizowane papiery wartościowe mogą funkcjonować jako tzw. programowalny kapitał akcyjny – wypłacać dywidendy lub przeprowadzać wykup akcji jedynie za pośrednictwem specjalnego kodu. Wreszcie zapoczątkowanie do technologii blockchain możliwych aktywów może oznaczać szeroki, globalny dostęp do targów.

Polymath jest jedną ze spółek blockchainowych, które chcą pomóc w migracji wartych biliony dolarów mień finansowych do blockchainu. Spółka buduje rynek i platformę, która posiada pomóc w emitowaniu stokenizowanych papierów wartościowych i we wdrażaniu mechanizmów zapewniających, że te nowe tokeny będą zgodne z regulacjami. Jak na razie spółka Polymath ogłosiła, że morzem wprowadzeniem do platformy stokenizowanych papierów wartościowych stworzyła współpraca z SPICE VC, Corl i Ethereum Capital.

Foto: CB Insights Blockchainowy wszechświat zostanie zdominowany przez stokenizowane papiery wartościowe Omówiony slajd firmy Polymath prognozuje, że do 2020 roku wartość rynku stokenizowanych papierów wartościowych wzrośnie do 10 bilionów dolarów.

4. 2. Blochainowa giełda nabiera kształtów

Tymczasem instytucje finansowe też odrzucić zasypiają gruszek w popiele. Australijska Giełda Papierów Cennych poinformowała o działaniach posiadających na celu zastąpienie dotychczasowego systemu księgowego, rozliczeniowego i rozrachunkowego rozwiązaniem blockchainowym opracowanym przez Digital Asset Holdings.

W czerwcu przeszłego roku firma blockchainowa Chain skutecznie przeprowadziła transakcje "na żywo" pomiędzy infrastrukturą bankową Nasdaq i City. Prezes firmy Overstock stosuje w praktyce platformę handlową zwaną tZero, która chce stworzyć wspierane technologią blockchainową prywatną giełdę (dark pool) dla akcji, które mogą wejść na Nasdaq.

Lecz chociaż stokenizowane aktywa są dla technologii blockchain czymś niezwykle obiecującym, obecnie największą przeszkodą będą kwestie regulacyjne. Wciąż nie zaakceptować jest jasne, czy własność blockchainu jest czymś legalnie obowiązującym, natomiast token wciąż pozostaje niejasnym terminem, który obecnie nie posiada jakiegokolwiek bądź statusu prawnego. Kluczem do sukcesu tych rodzących się projektów będą zatem uregulowania prawne.

Obserwujemy powolną konwergencję światów konsumenta, przedsiębiorstw finansowej i technologii blockchain. Kolejną przestrzenią, gdzie zbieżność ta może postawić na głowie sposób, w jaki działa współczesny rynek skarbowy, jest sfera kredytowa – domena, w której rewolucja jest już czymś dobrze znanym.

5. Pożyczki i kredyty

Tradycyjne banki i instytucje kredytowe udzielają pożyczek na bazie niedokładnych i niepewnych systemów raportowania kredytowego.

Kiedy wypełniamy wniosek kredytowania, bank musi ocenić, jakie jest ryzyko, że kredyt ten nie zostanie spłacony. Robi to, analizując zbiór czynników, takich jak scoring kredytowy, współczynnik długu aż do dochodów, czy własność nieruchomości. W tym celu w USA banki mają dostęp do naszych raportów finansowych dostarczanych przez jedną z trzech głównych agencji finansowych: Experian, TransUnion i Equifax. W oparciu o ów informacje amerykańskie banki wyceniają ryzyko i wkalkulowują gryzie w opłaty i procentowanie kredytu. (W Polsce jest się to podobnie, chociaż banki zazwyczaj same przeliczają ryzyko kredytowe - przyp. red. )

Foto: CB Insights Pięć największych amerykańskich banków kontroluje portfel kredytów komercyjnych wart 3, 7 biliona dolarów.

Taki scentralizowany system jest często wrogiem konsumenta. Federalna Komisja Gospodarki ocenia, że jeden w pięciu Amerykanów jest "potencjalną ofiarą marginalnego błędu" przy scoringu kredytowym, który niedobrze wpłynie na szanse uzyskania pożyczki. Co większą ilość, skupienie tych wrażliwych danych w rękach trzech instytucji to ogromna słabość – w ubiegłym roku włamanie do systemu komputerowego Equifax doprowadziło do ujawnienia informacji kredytowych 143 milionów Amerykanów.

Kredytowanie alternatywne, wykorzystujące technologię blockchain, oferuje tańszy, wydajniejszy i bezpieczniejszy sposób zaciągania pożyczek przez dużą grupę konsumentów. Dzięki kryptograficznie bezpiecznemu, zdecentralizowanemu rejestrowi historycznych płatności nabywcy mogliby wnioskować o kredyty na bazie scoringu globalnego.

Chociaż blockchainowe projekty przy sferze kredytów i kredytów wciąż jeszcze są przy powijakach, to i tu pojawiło się już kilkanaście ciekawych inicjatyw związanych wraz z pożyczkami, kredytami i infrastrukturą P2P.

Foto: CB Insights Protokół Bloom szuka sposobu udzielenia kredytu przy oparciu o historię wydajnego potwierdzenia tożsamości w internecie, bez udziału zaufanych stron trzecich.

5. 1. Rynek kredytowy vel blockchain jest w razie w powijakach

Jeden spośród tych projektów, SALT, to platforma pożyczkowa dla wspartych technologią blockchain kredytów, które – za pośrednictwem ICOs – zebrały 48 mln dolarów. Aby stać się członkiem sieci, trzeba nabyć token SALT, następnie przekazać jakiś majątek w kryptowalucie w charakterze gwarancji. To pozwala na pożyczanie pieniędzy od pożyczkodawców obecnych w platformie. Spłata pożyczki w terminie oznacza ruch tokena. W swojej funkcjonowania SALT nie celuje przy cały sektor kredytowy – celem jest pomóc właścicielom krypto-aktywów w uzyskaniu krótkoterminowej pożyczki.

Kolejny projekt, EthLend, za pośrednictwem ICO zebrał 16, 2 miliony dolarów. EthLend chce skonstruować, na bazie ethereum, zdecentralizowaną aplikację peer-to-peer. Działa to w sposób następujący: kiedy pożyczkobiorca zwraca się o pożyczkę, tworzony wydaje się tzw. kontrakt smart z jej kwotą, oprocentowaniem jak i również zapadalnością. Gwarancją są tokeny ethLand. Jeśli pożyczka pozostanie spłacona w terminie, pożyczkobiorca odzyskuje swoje tokeny.

Celsius, inna firma blockchainowa typu P2P, ma w mniejszym stopniu wolnorynkowe podejście. Jej współzałożyciel, Alex Mashinsky, mówi: a mianowicie Oferujemy członkom szansę wysokiego oprocentowania, kiedy mają nadwyżkę w portfelu oraz dojście do niskooprocentowanej linii kredytowania, kiedy pod koniec miesiąca brakuje im gotówki.

Aby stworzyć napędzany technologią blockchainową sektor kredytowy pragnienie dużo więcej, niż wyłącznie platform – potrzebne wydaje się przede wszystkim opracowanie standardów i infrastruktura. To całość już się dzieje. Na przykład Dharma - protokół stokenizowanego długu. Jej celem jest dostarczenie programistom przyrządów i standardów potrzebnych do zbudowania internetowych rynków długu. Tymczasem Bloom chce wpisać do technologii blockchain scoring kredytowy i buduje sprawozdanie do zarządzania tożsamością, ryzykiem i scoringiem kredytowym.

Chociaż większość z tychże projektów skupia się w stworzeniu płynności, poprzez pożyczki udzielane na postawie już posiadanych krypto aktywów, istnieją one także trampoliną na rzecz infrastruktury, która pozwoli dzięki jeszcze większą rewolucję w sektorze kredytowym.

Wychodząc poza szumy informacyjne

Rewolucja technologiczna nie zachodzi podczas jakiejś nocy. Technologia blockchain wciąż znajduje się w powijakach i wiele jej części nadal wymaga poprawy. Zwolennicy kryptowaluty wierzą, że całkiem zastąpi banki. Inni sądzą, że technologia blockchain uzupełni tradycyjną infrastrukturę finansową, czyniąc ją bardziej wydajną i omnipotentną (stąd to skojrzenie z bogami z tytułu tego artykułu).

Jedno jest pewne - technologia blockchain na pewno zupełnie przemebluje sektor bankowy. W jaki sposób? Tego na razie nie wiedzą chociażby najbardziej zainteresowani.

Związane z