Gazociąg z Polski do Danii. Prezydent Duda: "To dla mnie bardzo ważna idea"

Dom - Finanse - Gazociąg z Polski do Danii. Prezydent Duda: "To dla mnie bardzo ważna idea"

21.07.2019-759 widoki -Finanse

Duda o Baltic Pipe: Żądamy studium wykonalności do 2016

- Budowa Baltic Pipe to dla mnie bardzo zasadnicza idea jako element strategicznego zabezpieczenia energetycznego Polski jak i również innych krajów UE - mówił w środę prezydent RP. Premier Danii podkreślał z kolei, że decyzja o realizacji inwestycji zapadnie wówczas po zapoznaniu się wraz ze studium wykonalności całego przedsięwzięcia.

Jednym z tematów wizyty prezydenta Andrzeja Koza w Kopenhadze była konstrukcja Baltic Pipe, czyli gazociągu, który połączy systemy gazownicze Polski i Danii.

- Oczekujemy, że studium wykonalności dotyczące projektu Baltic Pipe zostanie przedstawione w celu końca bieżącego roku a mianowicie powiedział prezydent w czwartek, na otwarciu Polsko-Duńskiego Forum internetowym Biznesu.

W czwartkowe popołudnie, w toku wspólnej rady prasowej z premierem Danii Larsem Løkke Rasmussenem, prezydent RP tłumaczył, że struktura Baltic Pipe pozwoli na dywersyfikację dostaw gazu odrzucić tylko do Polski, lecz i do innych państw Unii Europejskiej.

Wówczas dla mnie bardzo ważna myśl jako element strategicznego zapewnienia energetycznego Polski i Starego kontynentu Europejskiej, czyli i suwerenności.

Zdaniem prezydenta Dudy, z polskiego punktu widzenia, rozwiązaniem optymalnym jest rozpoczęcie dostaw gazu z szelfu norweskiego - za pośrednictwem Baltic Pipe - najpóźniej w 2022 roku.

Premier Lars Løkke Rasmussen mówił z kolei, że potencjał budowy Baltic Pipe jest rzeczywiście bardzo wielki, ale ostateczną decyzję Posiłki podejmie dopiero po zapoznaniu się ze studium wykonalności.

Musimy ocenić, czy są podstawy techniczne jak i również komercyjne dla tego planu. Widzę duży potencjał, ale musimy najpierw spojrzeć dzięki szczegóły.

Polska niezależna od dostaw gazu z Rosji w 2022 roku

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział w środę, że Nasze państwo do 2022 roku uniezależni się od dostaw gazu ze Wschodu. Ma być to możliwe dzięki gazociągowi Baltic Pipe i terminalowi w Świnoujściu.

Naimski tłumaczył, że Polska wydaje się już po serii konwersacyj w sprawie Baltic Pipe i wydaje się, iż ten projekt ma wielką szansę powodzenia. Pełnomocnik podkreślał, że rząd chce dysponować realną, prawdziwą dywersyfikację, zróżnicowanie źródeł dostaw i kierunków dostaw gazu do Polski.

Baltic Pipe

Baltic Pipe jest wpisany na listę priorytetowych inwestycji energetycznych Unii Europejskiej. Może stać się zrealizowany w 2022 roku.

Tą drogą do Polski mógłby płynąć gaz spośród Norwegii - spółka PGNiG ma bowiem udziały przy jednej z koncesji poszukiwawczych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

Przepustowość magistrali oblicza się nawet na 10 mld metrów sześciennych gazu.

Terminal w Świnoujściu

Drugim źródłem - według Naimskiego - które pozwoli na uniezależnienie się od czasu dostaw z Gazpromu ma być terminal LNG w Świnoujściu, który został zbudowany do odbioru, regazyfikacji jak i również dostarczania do 5 mld metrów sześciennych gazu rocznie do polskiej sieci przesyłowej.

Spółka Gaz Programu, operator polskiego systemu przesyłowego, zgodnie z przedstawioną przy maju strategią, zamierza podwyższyć zdolności regazyfikacji terminala LNG do 7, 5-10 mld metrów sześciennych.

Zdaniem Piotra Naimskiego, mniej więcej około 2020-2022 roku będzie możliwość sprowadzenia do Polski tymi drogami kilkunastu mld metrów sześciennych gazu.

- Przy polskim eksploatacji, aktualnie jest to ok. 15 mld metrów kubicznych rocznie, można w regule powiedzieć, że ta liczba będzie zaspokajała nasze wymagania - mówił Naimski.

Z tych 15 mld metrów sześciennych gazu, wraz z zagranicy pochodzi około 10 mld metrów sześciennych. Wówczas gaz dostarczany w obrębie umowy z Gazpromem lub sprowadzany z Zachodu rosyjski gaz, kupowany na niemieckich giełdach.

Przypomnijmy, iż pod sam koniec czerwca Naimski zapowiedział, że Polska nie przedłuży umowy gazowej z Gazpromem.

Rosjanie złożą propozycję?

W reakcji na te zapowiedzi, we wtorek prezydent Rosji Władimir Putin - w trakcie konferencji prasowej po zebraniu z premierem Izraela - poinformował, że Gazprom przymierza się do złożenia oferty sprzedaży gazu w ilości, która obecnie jest dostarczana do Polski. Ta podaż miałaby być skierowana również do partnerów z Polski, jak i innych europejskich krajów, a kontrakt miałby zostać podpisany na 10-20 lat.

Związane z